FILM

Warcraft: Początek (2016)

Warcraft
Inne tytuły: Warcraft: The Beginning, World of Warcraft

Recenzje (1)

Obraz Duncana Jonesa powstał na podstawie popularnej gry. Akcja rozgrywa się w fikcyjnych światach Azeroth i Draenor, gdzie poza ludźmi żyją gnomy, elfy, krasnoludy, trolle czy orkowie. Pewnego dnia wieloletni pokój zostaje zakłócony, a między ludźmi a okrami dochodzi do konfliktu.

Na pewno atutem "Warcraft: Początek" jest strona wizualna - znakomita robota specjalistów od CGI. Wrażenie robią zarówno przedstawiciele różnych ras, zwierzęta, krajobrazy, architektura, jak i sceny bitewne. Dla uzyskania dramaturgii, wszystko mocno podkreślone zostało odpowiednio pompatyczną muzyką Ramina Djawadi. Sama opowieść ma wszystkie niezbędne elementy - jest zdrada, sojusz, wybaczenie, heroizm, poświęcenie, walka. Jest też magia - jej jasna i ciemna strona oraz oczywiście starcie tychże. Problemem w tym filmie są emocje. Osobom nieznającym świata Warcraft nie jest łatwo weń wejść. Jest on imponujący, interesujący, nierzadko widowiskowy, ale historia, sam konflikt i jego przyczyna są przedstawione schematycznie, czasem wręcz zdawkowo i skrótowo, więc dość trudno się wciągnąć. Widać też przywiązanie do gry, nie tylko pod względem graficznym, ale właśnie narracji, która przypomina wchodzenie, a nawet skakanie na kolejne poziomy. Szału nie ma też z bohaterami. Niby nie ma co narzekać aktorsko (może najsłabsza Paula Patton), ale postaciom brakuje charyzmy, magnetyzmu. Ci dobrzy niekoniecznie zdobywają nasze serce, a źli też pozostają raczej obojętni. Przede wszystkim, by było to epickie, potężne dzieło potrzeba romantyzmu. Nie w rozumieniu miłosnym, damsko-męskim, ale właśnie na poziomie emocjonalnym, w sensie pewnego natchnienia, uniesienia, a niestety tego w "Warcraft" nie doświadczymy.

Duncan Jones stworzył dość surowy, za mało uduchowiony, pełen nierówności film. Technicznie, strukturalnie wszystko jest jak należy, ale przydałaby się pogłębiona historia i więcej emocji. Może będzie szansa, by naprawić te niedociągnięcia w kolejnej części.

Więcej o filmie: