FILM

Hobbit: Pustkowie Smauga (2013)

Hobbit: The Desolation of Smaug, The
Inne tytuły: Hobbit 2, The Hobbit Part 2, Hobbit: Samotna Góra , Hobbit 2: Samotna Góra, Hobbit i samotna góra

Recenzje (2)

Peter Jackson przestał nudzić. Co prawda robił to z wielkim wdziękiem i dzięki "Niezwykłej podróży" można było rozsmakować się w urokach życia w Shire, jednak pędzące tempo to największa siła filmowego Śródziemia. O ile rok temu wychodziło się z kina pod wrażeniem widoków oraz scen spotkania Bilba Bagginsa z Gollumem, o tyle teraz przed oczami pozostają kolejne brawurowe pościgi i potyczki, i przeżywa się mistrzowski finał, który zaostrza apetyt na trzecią część. Królem zakończenia jest, oczywiście, smok Smaug, który mówi głosem Benedicta Cumberbatcha (dla niego idźcie na wersję z napisami!). Kochająca złoto bestia jest olbrzymia i hipnotyzująca, tak jak i skarbiec, w którym odpoczywa - horrendalnych rozmiarów, pełne złota i biżuterii sale, przywołujące na myśl komnaty Morii przed zniszczeniem.

"Pustkowiem Smauga" rządzą rozmach, ale i fantazja. Jackson przeznaczoną dla dzieci opowieść z końca lat 30. minionego wieku przeistacza w dzieło dość mroczne i na wskroś współczesne. Zaludnia je nowymi postaciami, w tym sympatyczną, acz wojowniczą elfką leśną Tauriel (Evangeline Lilly), do której pewną słabość czują Legolas (Orlando Bloom wraca do swojej roli sprzed lat) i krasnolud Kili (Aidan Turner). Wątek romansowy Jackson wpisuje w film zgrabnie i delikatnie - ci widzowie, którzy nie cierpią melodramatyzmu, nie powinni się obawiać.

Nadal głównym bohaterem pozostaje Bilbo. "Pustkowie Smauga" potwierdza, że obsadzenie w tej roli Martina Freemana było strzałem w dziesiątkę. Co prawda trudno zapomnieć o Bagginsie, którego we "Władcy Pierścieni" stworzył Ian Holm, ale tutaj przecież bohater jest o wiele młodszy i o wiele dla całej historii ważniejszy. Freeman potrafi wzbudzić w widzu podziw dla Bilba, ale i rozbawić nas hobbitowymi słabościami i grzeszkami. Chwalić dzieło Jacksona można jeszcze długo, ale najlepiej sami sprawdźcie. Wątpię, by ktokolwiek żałował.

piękne widowisko

O ile w pierwszej części film mógł się dłużyć, tutaj trudno oderwać wzrok od ekranu.Mamy wędrówkę przez groźny las, krainę Elfów, miasto ludzi...Przepiękne pejzaże, magiczne królestwa, groźne góry, wszystko efektowne, piękne i efektowne. Cały czas coś przykuwa wzrok,coś się dzieje, ale przy tym wszystkim odpowiednio i bez nachalności przedstawia się każdego z bohaterów. Naprawdę dobra rozrywka!

https://vod.plus?cid=fAmDJkjC