FILM

Alex Cross (2012)

Inne tytuły: Cross, I, Alex Cross, Ja, Alex Cross

Recenzje (1)

Bohaterem obrazu jest detektyw Alex Cross, który tropi Rzeźnika z Sligo. Ten zabija dla czystej przyjemności, lubi też torturować swe ofiary. Kiedy policjant staje mu na drodze, przestępca mści się, mordując jego żonę.

Dzieło Roba Cohena jest przesadzone w każdy możliwy sposób. Wątek rodzinny jest zbyt dramatyczny, tragiczny. Tytułowy bohater jest zbyt sprytny, przenikliwy (poza jednym wyjątkiem, kiedy popełnia tragiczny w skutkach błąd). Wszystko dzieje się zbyt szybko, zbyt łatwo, pomimo pozornych trudności. Kryminalna intryga jest zbyt czytelna, oczywista, po prostu - szyta grubymi nićmi. Dialogi drętwe i patetyczne. Rozumiem, że był to zabieg celowy. Taka konwencja. Jak na tego typu przerysowane, niedorzeczne kino zabrakło lekkości i zamierzonego humoru (bo salwy śmiechu podczas seansu można usłyszeć). Tyler Perry w sumie nie jest najgorszy, ale trudno mówić o zachwytach. Niestety, nawet, cytując za Rachel Nichols, "irlandzki urok" Edwarda Burnsa niewiele może zdziałać, by uratować ten obraz.

Rob Cohen miota się między chęcią stworzenia filmu sensacyjnego, kryminału, a mającego swój urok kina klasy B. Niestety nie jest wprawnym reżyserem, więc nie ma mowy o finezyjnym żonglowaniu stylami, zgrabnym lawirowaniu, a raczej o pełnej stłuczek jeździe po torze z przeszkodami.

Więcej o filmie: