FILM

Statyści (2006)

Recenzje (1)

Bohaterami opowieści są aktorzy trzeciego planu, mieszkańcy Konina, zatrudnieni przy realizacji chińskiego melodramatu "Smutny wiatr w trzcinach". W trakcie zdjęć nawiązują się między nimi trwałe przyjaźnie, a nawet romanse. Nie brakuje również kłótni.

Mimo iż film jest pierwszym kinowym dziełem producenta i scenarzysty Michała Kwiecińskiego, w ogóle nie czuć ręki debiutanta. I nic dziwnego. Twórca spędził bowiem wiele czasu przy realizacji m.in. takich seriali, jak "Magda M.", "Oficer", czy "Rodzina zastępcza". Doświadczenie zdobyte na planie wspomnianych programów pozwoliło Kwiecińskiemu na sportretowanie głównych bohaterów w sposób niezwykle wiarygodny, a jednocześnie przystępny i bliski przeciętnemu widzowi. Dzięki temu losy uprzedzonego taksówkarza, zgorzkniałej matki gwiazdora telewizyjnego, czy porzuconej tłumaczki wzruszają. Jednocześnie perypetie tytułowych bohaterów nie trącą ani przez moment tanim sentymentalizmem. Kwiecińskim z dystansem podchodzi do bolączek głównych postaci, nadając im niekiedy rozbrajająco śmieszny wydźwięk. Bohaterowie ci nie mają wiele powodów do radości, ale wiedzą, że nie mogą być statystami we własnym życiu i niejednokrotnie decydują się na ryzykowne posunięcia.

Obraz zdobył na tegorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni kilka regulaminowych nagród, w tym za najlepszy scenariusz i drugoplanowe kreacje aktorskie Krzysztofa Kiersznowskiego i Anny Romanowskiej. Jednak najważniejszy laur przyznała produkcji publiczność, oklaskując "Statystów" przez trzy minuty, co przyniosło wymierną nagrodę w postaci Złotego Klakiera. Lepszej rekomendacji ta komedia obyczajowa nie może otrzymać.

Więcej o filmie: