FILM

Oliver Twist (2005)

Recenzje (1)

Roman Polański stworzył z pomocą powieści Karola Dickensa kolejne wybitne dzieło, które niewątpliwie powtórzy sukces obsypanego Oscarami "Pianisty". Fakt ten szczególnie nie dziwi, ponieważ obok Polańskiego produkcją zajęli się najlepsi fachowcy. Zacznijmy od scenografii autorstwa Allana Starskiego. Niezwykle wiernie, odtworzono realizm XIX wiecznej Anglii, zwłaszcza Londynu. Obskurne ulice, rynsztoki w slumsach, kontrastują z przepychem bogatych dzielnic. Całość zasługuje na uznanie tym bardziej, że miasto budowano od podstaw a film kręcono w Czechach.

Kolejny mocny atut to świetnie skompletowana obsada. Wszystkie postaci, zwłaszcza te negatywne przedstawiono bardzo karykaturalnie. Odpowiedni strój i zachowanie trafnie podkreślają charakter bohaterów. Idealny przykład stanowi niezwykle wyrazista i jedna z najważniejszych, postać Fagina. Zgarbionego, obdartego starca fenomenalnie zagrał Ben Kingsley. Niemalże nie do rozpoznania z powodu sugestywnej charakteryzacji i złowieszczej, sepleniącej maniery mówienia. Równie dobrze prezentuje się Barney Clark, jako tytułowy bohater. Jego naturalna gra, bez zbędnej ekspresji wypada bardzo autentycznie.

Wersja ekranowa "Olivera Twista" podobnie jak książka kierowana jest głównie do dzieci. Mimo to Polański nie stroni od brutalnych scen, brudnych kolorów a także okrucieństwa wobec sierot. Uniknął w ten sposób pretensjonalności i słodzenia. Dzięki temu film stał się znakomitą adaptacja, którą z chęcią obejrzą również dorośli.

Więcej o filmie: