FILM

Pierwszy raz (2009)

Love at First Hiccup
Inne tytuły: The First Time

Recenzje (1)

Bohaterem filmu jest nieśmiały piętnastolatek Victor (Devon Werkheiser), który zakochuje się po uszy w starszej koleżance ze szkoły. Niestety, Anya (Scout Taylor-Compton) wydaje się być poza jego zasięgiem. Jest piękna, popularna i ma bogatego chłopaka szpanującego markową odzieżą i najnowszym modelem Lotusa.

Nie będę się żalić, że to głupkowate kino. Nie będę się czepiać, że to klozetowy humor. Nawet nie będę wytykać twórcom naiwności czy braku polotu. Wiem bowiem, że tak akurat miało być. Prostacko, wulgarnie i banalnie. Rozumiem, że świat potrzebuje takich filmów. Ich celem nie jest skłanianie do refleksji, poruszanie. To niewymagająca nadmiernej aktywności mózgu, przeznaczona dla dorastającej młodzieży rozrywka. Czy, aby jednak na pewno?

Skojarzenia z "American Pie" są bardziej niż oczywiste i nikt tego nie ukrywa. Z tym, że nasz bohater nie jest małolatem, który za wszelką cenę chce mieć za sobą ten pierwszy raz. On jest zakochany. Większość komedii upływa nam zatem na mniej lub bardziej niezdarnych romantycznych gestach, mało wyszukanych komplementach dotyczących sukienki i żenujących próbach zdobycia bardziej serca niż cnoty starszej dziewczyny. Gdzieś między te mdłe poczynania Victora wpleciona jest kompromitująca naszego Romeo czkawka, wpadka z tarantulą i problemy z prezerwatywą. Oczywiście, są też rozmowy o seksie, a nawet porno, acz głównie w wykonaniu młodszych braci głównych bohaterów, co jest mocno niepokojące, tudzież rodziców, co jest dziwne.

Problem w tym, że owo pomieszanie cielęcego zauroczenia z pragnieniem pierwszych cielesnych doznań wydaje się w filmie po prostu kompletnie chybione. Dla jajcarskich nastolatków będzie to zbyt słodkie, dla ich koleżanek zbyt wulgarne, a dla starszych widzów zbyt żenujące.

Więcej o filmie: