FILM

Nie zadzieraj z fryzjerem (2008)

You Don't Mess with the Zohan

Recenzje (1)

Aktor, a także współproducent i współscenrzysta filmu, wciela się w "tego" Zohana – słynnego izraelskiego komandosa, którego marzeniem jest zostanie... fryzjerem. Jego aspiracji nie rozumieją ani przełożeni z jednostki do walki z terroryzmem, ani rodzina. Kiedy więc w czasie walki ze śmiertelnym wrogiem, Palestyńczykiem Fantomem, nadarza się okazja do upozorowania zgonu, Zohan nie marnuje okazji. Uznany za zmarłego może rozpocząć nowe życie w Ameryce jako stylista fryzur.

"Nie zadzieraj z fryzjerem" to kolejny po m.in. "Farciarzu z Gilmore", "Super tacie" i "Państwo młodzi: Chuck i Larry" wspólny projekt reżysera Dennisa Dugana i Sandlera. Z efektu widać, iż filmowcy czują się razem jak jedna wielka, szczęśliwa rodzina, ale nie zaskakują widza właściwie niczym nowym. Produkcja skrzy się od absurdalnego, mocno przaśnego i przesyconego seksem humoru, do którego przyzwyczajeni są fani burleskowych komedii. Swoistym novum jest główna oś fabuły. Wygląda bowiem na to, iż Amerykanie śmiechem zaczynają powoli oswajać wojnę z terroryzmem, strach przed nagłym atakiem przybyszów z Bliskiego Wschodu. Motyw izraelsko-palestyńskiego konfliktu zostaje sprytnie sparodiowany, co natomiast pozwala przełknąć film nawet tym widzom, którym niemiły jest niewybredny dowcip oraz skromny zestaw głupkowatych min i przebrań duetu Adam Sandler-Rob Schneider.

Ostatecznie z kina zadowoleni wyjdą nie tylko fani komika, który po raz kolejny na dużym ekranie pokazuje na co stać jego... pośladki. Tym razem w film Sandler włożył bowiem nieco mózgu.

Więcej o filmie:


https://vod.plus?cid=fAmDJkjC