FILM

Renifer Niko ratuje święta (2008)

Niko - Lentäjän poika
Inne tytuły: Niko & The Way to the Stars, Niko na drodze do gwiazd

Pressbook

„Renifer Niko ratuje Święta” to wspaniała, mądra opowieść o małym reniferze. Maluch chce odnaleźć ojca, dowiedzieć się kim naprawdę jest i uratować świat przed watahą żądnych krwi wilków knujących, jak zlikwidować Świętego Mikołaja i przejąć władzę nad Świętami Bożego Narodzenia. Film nagrodzony na najważniejszych festiwalach filmowych dla dzieci i przed kilkoma dniami nominowany do Europejskiej Nagrody Filmowej.

Wszystkie renifery na świecie marzą, by pewnego dnia dołączyć do Powietrznej Eskadry Świętego Mikołaja. To największy zaszczyt, jaki może spotkać renifera. Jednak niewielu to się udaje, bo grupa powożąca saniami Świętego Mikołaja jest naprawdę elitarna. Poza doskonałą aparycją, nienagannym charakterem i wielką szlachetnością trzeba wykazać się umiejętnością latania. Latający renifer? Trudno wyobrazić sobie ważące 150 kilogramów zwierzę, które wdzięcznie niczym ptak unosi się w powietrzu. A jednak...

O lataniu i pełnieniu zaszczytnej funkcji w zaprzęgu Świętego Mikołaja marzy także Niko. Chciałby być taki, jak jego tata, który służy w mikołajowej eskadrze. Legendarny tata jest dla malucha bohaterem, chociaż że nigdy go nie widział – zna go tylko z opowieści mamy. Wszyscy śmieją się z Niko i jego naiwności, ale on nic sobie z tego nie robi. Kiedyś się przekonają...

Tymczasem Laponia jest w niebezpieczeństwie. Renifery i inne zwierzęta zostały zaatakowane przez watahę wilków, którym przewodzi wyjątkowo wredny i okrutny Czarny Wilk. Ten łotr razem ze swoją zgrają chce zniszczyć Laponię, ale także Świętego Mikołaja i Święta Bożego Narodzenia. Co robić, gdy światu grozi niebezpieczeństwo? Niko nie ma wątpliwości - musi odnaleźć tatę; on na pewno poradzi sobie z Czarnym Wilkiem i jego zgrają. Malec wyrusza w pełną niebezpieczeństw podróż. Towarzyszą mu przyjaciele: wiewiórka (a właściwie wiewiór) Julius i biała łasica Wilma. Czy ich misja się uda? Czy zdołają ocalić Święta Bożego Narodzenia? Czy marzenie Niko się spełni? O tym wszystkim opowiada ta pełna przygód historia.

„Renifer Niko ratuje Święta” to film dla całej rodziny. Nie tylko świetnie zrealizowany, ale także mądry, wzruszający i zabawny. Już dawno nie było w kinach filmu animowanego, który łączyłby doskonale wszystkie te cechy i którego bohaterowie byliby równie sympatycznymi postaciami.

NAGRODY

- Najlepszy film animowany Festiwalu Filmów Dziecięcych w Amsterdamie Cinekid 2008

- Jussi 2009 – najważniejsza fińska nagroda filmowa przyznawana dla najlepszego filmu. Po raz pierwszy w historii fińskiej kinematografii nagroda została przyznana filmowi animowanemu. Jury doceniło zarówno film, jak i jego scenariusz.

- Nominowany w trzech kategoriach do irlandzkiej nagrody IFTA 2009 (kategorie: najlepsza animacja, najlepsza muzyka oryginalna, najlepszy dźwięk).

- Film nominowany w październiku 2009 roku (jako jeden z trzech) przez Europejską Akademię Filmową do Europejskiej Nagrody Filmowej w kategorii: najlepszy film animowany roku.

Niko – mały renifer, który znajduje w sobie siłę i odwagę, by ratować inne renifery przed wilkami i cały świat przed ich zakusami zniszczenia Świąt Bożego Narodzenia. Bardzo pomysłowy. Typ marzyciela.

Julius – wiewiórka płci męskiej. Troskliwy, oddany przyjaciel. Kocha Niko, jak syna. Wyrusza z reniferem w pełną niebezpieczeństw podróż, by chronić go i opiekować się nim, gdy zajdzie taka potrzeba.

Wilma – charakterna biała łasica. Niezależna, pewna siebie. Typ kokietki i rozbójniczki w jednym.

Czarny Wilk – paskudny typ spod ciemnej gwiazdy. Wyrachowany, cyniczny, okrutny i wyjątkowo wredny. Takich należy unikać.

Czy jest jakaś różnica w tworzeniu dźwiękowego świata filmu animowanego, a filmu aktorskiego?

Różnice są wielkie. Podstawowa polega na tym, że w filmie aktorskim ma się od razu nagrane dialogi. Oczywiście można nad nimi pracować, ale są od razu. W animacji jest inaczej. Tu trzeba tworzyć wszystko od zera. Szum liści na wietrze, strużkę płynącej wody, a w przypadku „Renifer Niko ratuje Święta” nawet dźwięk padającego śniegu. On jest wprawdzie rodzajem ciszy, ale też go trzeba wykreować. W animacji wszystko musisz dopiąć na ostatni guzik, bo jeśli coś wyjdzie nie tak śladów tego nie jesteś w stanie schować w dialogach. W filmie aktorskim na pewien rodzaj niedopatrzeń możesz sobie pozwolić, bo tego nikt nie usłyszy. W „Renifer Niko ratuje Święta” jednym z najciekawszych, ale i najbardziej wymagających efektów dźwiękowych był podniebny wyścig sań Świętego Mikołaja. Scenarzyści wymyślili, że renifery powożące sanie Mikołaja będą rozbrykanymi i charakternymi stworzeniami. Stwarzając ścieżkę dźwiękową tego fragmentu, świetnie się bawiłem, ale i mocno napracowałem.

A wykorzystałeś jakieś realne, nagrane poza studiem, dźwięki wydawane przez prawdziwe renifery?

Rzeczywiście zdobyliśmy nagrania „głosów”, czy też może lepiej byłoby powiedzieć dźwięków, wydawanych przez prawdziwe renifery. Wiem, jak przeżuwają, chrząkają, parskają itd. Wydobyłem takie materiały z fonoteki. Wykorzystaliśmy je w scenie ataku wilków. To scena, w której renifery boją się. I ten realny dźwięk wydawany przez prawdziwe zwierzęta, które znalazły się w sytuacji zagrożenia, dobrze się sprawdził. Pewnie brzmi to bardziej wiarygodnie, niż brzmiałoby gdybyśmy generowali wydumany dźwięk.

Czy tworzenie ścieżki dźwiękowej do animacji trwa dłużej?

Zdecydowanie tak, ale to dlatego, że jak wcześniej wspomniałem, ścieżkę do animacji robi się od zera. W filmie aktorskim często można podłożyć potrzebne dźwięki np.: jadącego albo hamującego samochodu czy śpiewu ptaków, wykorzystując gotowe dźwięki wyszperane w naszej fonotece. W animacji trzeba przenieść widza do innego świata i to musi być wyjątkowo udźwiękowione. Dlatego w tym wypadku tworzenie ścieżki trwa dłużej.

Ilu ludzi pracowało przy tworzeniu efektów dźwiękowych do „Renifer Niko ratuje Święta”?

Łącznie 15 osób. Niektóre osoby pracowały przy całej ścieżce dźwiękowej, która powstawała ponad 12 tygodni, inne były odpowiedzialne jedynie za jej fragmenty.

Czy wcześniej Ty i ludzie z Twojej ekipy pracowaliście przy tworzeniu ścieżek dźwiękowych do filmów animowanych?

Wiele lat temu, gdy zaczynałem swoją karierę w firmie Nelvana w Kanadzie, która dziś jest jedną z najlepszych na świecie, pracowałem nad filmem animowanym. Potem udźwiękawiałem filmy fabularne w Hollywood. Teraz pracuję w Ardmore Sound, co jest wielką przygodą i przyjemnością, bo to zupełnie wyjątkowe miejsce.

MICHAEL HEGNER (duński reżyser, twórca animacji) urodził się 19 czerwca 1966 roku. Zapytany o pasje wymienia: spływy kajakowe, zajmowanie się ogrodem, wędkarstwo, czytanie i przede wszystkim animację i rysunek. Zastrzega jednak, że jako dziecko miał tylko jedno hobby: rysowanie. Marzył wówczas, by rysowane przez niego postacie któregoś razu ożyły, zaczęły się poruszać i mówić. Pewnie dlatego w późniejszym wieku zajął się animacją. Zaczynał jako asystent animatora, mając 21 lat. Zarobkował w tym czasie także rysując storyboardy. Dopiero po zdobyciu szlifów w zawodzie, zdecydował się na podjęcie studiów na wydziale animacji. Czuł się tam jak ryba w wodzie, okazało się, że jest jednym z najbardziej obiecujących studentów. Bardzo szybko, bo w roku 1990 roku, został szefem grupy zajmującej się reżyserowaniem reklam w A. Film. Od tego czasu zrobił setki reklam i spotów telewizyjnych. W wywiadach podkreśla, że była to dla niego świetna szkoła rzemiosła filmowego. W 1998 oku zaczął reżyserować swój pierwszy animowany pełnometrażowy film fabularny „Ratunku, jestem rybką!” („Help! I’m a Fish”), który miał swoją premierę w 2001 roku. To opowieść o dzieciakach, które zostają pod opieką ciotki. Kiedy starsza pani zasypia, dzieci wychodzą na dwór, biorą wędki i idą na ryby. Przypadkowo dostają się do tajemniczego laboratorium i poznają zwariowanego profesora Mac Krilla, który wymyślił miksturę, pozwalającą ludziom przemienić się w ryby. Chwilę po zakończeniu prac nad debiutem został dyrektorem kreatywnym w A. Film. W 2003 roku przystąpił do realizacji filmu i opartego na nim 16 – odcinkowego serialu „The Ugly Duckling and Me”. Film i serial miały premierę w 2006 roku, kiedy to Hegner przystąpił razem z Kari Juusonem do realizacji filmu „Renifer Niko ratuje Święta” („Niko and the Way to the Stars”).

KARI JUUSONEN (fiński reżyser, twórca animacji filmowych) urodził się 16 kwietnia 1967 roku. Choć pisze muzykę, zajmuje się montażem, produkcją i masą innych, niewyłącznie związanych z branżą filmową, jest znany głównie jako reżyser trzech filmów. Pierwszy z nich „Syntymäpäivä” zrealizował w 1995 roku w czasach studenckich i w 2004 roku rozwinął tę historię, nadając jej tytuł „The Birthday”. Za drugi, zatytułowany „Pizza passionata” otrzymał w 2001 roku nagrodę na festiwalu w Cannes za najlepszy film krótkometrażowy. Do obu filmów napisał scenariusz. Trzecią animacją jest nominowany przed kilkoma dniami do Europejskiej Nagrody Filmowej „Renifer Niko ratuje Święta” („Niko and the Way to the Stars”).

Więcej o filmie: