O filmach, serialach i gwiazdach filmu nie zawsze poważnie.

Podsumowanie roku 2020 dla kin już w listopadzie.

06 listopada 2020, J.B.

Sala kinowa

Od jutra, tj. 07.11.2020 roku kina w Polsce, po raz kolejny zostaną całkowicie zamknięte. Nie zapowiada się, by przed końcem roku miało się coś zmienić. Powodem jest wciąż trwająca pandemia koronawirusa i wzrost zakażeń w ostatnim czasie na tyle, że możemy mówić o "drugiej fali".

Wygląda więc na to, że kina mogą zacząć robić podsumowania roku 2020. Wstępne wyliczenia wskazują, że kina w Polsce zamkną rok z wynikiem o 70 procent niższym niż w rekordowym 2019 roku, gdyż do 1 listopada sprzedaż opiewała na 17 milionów biletów, za kwotę około 310 milionów złotych.
Wprowadzone obostrzenia spowodowały zamknięcie kin w Polsce w pierwszym półroczu na prawie cały kwartał, a gwóźdź do trumny wbiły decyzje producentów Hollywood i Europy, w tym Polski, o wstrzymaniu planowanych premier. Szacuje się, że około 50 premier zostało przesuniętych na przyszły rok.
Co może się wydawać dziwne, kolejne zamknięcie kin właścicieli multipleksów nie martwi. Uważają, że decyzja rządu jest racjonalna i pozwala im uniknąć kosztów, czekają też na pomoc państwa. Brak repertuaru i ograniczenie liczby miejsc podczas seansów do 1/4 sprawiło, że i tak ich oczekiwania były minimalne.
Kina zostały decyzją rządu zamknięte wstępnie od 7 do 29 listopada. Właściciele będą mogli uniknąć płacenia czynszów najmu w centrach handlowych na podstawie zapisów ustawy tzw. tarczy antykryzysowej z marca tego roku.

"Najbliższe miesiące będą trudne i stąd to wsparcie jest potrzebne całemu rynkowi, który musi działać razem. Jeżeli mamy taką sytuację, że część kin się zamknie, to producenci nie zdecydują się na premiery - ucierpią na tym wszyscy. To jest specyfika naszej branży, która nie występuje np. w przypadku teatrów czy klubów fitness, choć i te branże oczywiście mają duże problemy" - tłumaczy prezes Polskiego Stowarzyszenia Nowe Kina Joanna Kotłowska.